Dużo dobrej i pouczającej zabawy miała dzieciarnia i młodzież Kaniowa w sobotnie popołudnie 18 sierpnia br. podczas imprezy zatytułowanej „Lekcja żywej historii” zorganizowanej wspólnie przez popielowskie Samorządowe Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji oraz radę sołecką w ramach inicjatywy finansowanej przez Ministerstwo Kultury. Przy sprzyjającej pogodzie na terenie wokół remizy strażackiej i sklepu do interesującej i dotychczas tu nieznanej wspólnej zabawy zaprosili zebranych zaprosili zebranych zaprosili zebranych zaprosili zebranych zaprosili zebranych zaprosili zebranych: Marcin Banaszewski z Opola, nauczyciel historii, prezes Stowarzyszenia Pogodnych Artystów i właściciel „Janczara”, zajmującego się organizacją pokazów Łuczniczych, rekonstrukcji historycznych, prowadzeniem lekcji żywej historii w całej Polsce, Dawid Mileszko, od niedawna mieszkaniec Kaniowa, dowódca grupy kultywującej XVII, XVIII-wieczne tradycje żołnierskie pruskiej piechoty oraz panie prowadzące warsztaty ceramiczne i plastyczne. Tak bogatej i różnorodnej oferty rekreacyjno-historyczno-kulturalnej kaniowianom jeszcze nigdy dotychczas nie przedstawiono zwłaszcza, że dodatkowo gospodarze wsi proponowali smakowity karczek i kiełbaski z grilla, różnorodne ciasta własnego wypieku, różnorodne napoje, a wieczorem zabawę taneczną.

Przyodziany w stosowny strój z epoki Marcin Banaszewski z towarzyszącymi mu dwoma paniami z dużą inwencją i cierpliwością prowadził różnorodne zajęcia ze zmieniającymi się grupami dzieciaków, a na koniec zorganizował dla nich fajny turniej rycerski z odpowiednimi akcesoriami i nagrodami. Szef „Janczara” na placu przed stodołą starszym i młodym chętnym pomagał w opanowaniu trudnej sztuki strzelania z łuku do tarczy. Nie próżnował też Dawid Mileszko. Pokazywał wielu zainteresowanym, jak się ładuje i strzela z zabytkowego sztucera skałkowego. Najodważniejsi mogli też pod jego okiem spróbować odpalić tę XVIII-wieczną broń żołnierską.

Dość długo brakowało chętnych do zaplanowanej na zakończeniu udanej imprezy zabawy tanecznej, która jednak trwała do godziny piątej w niedzielę.

Tekst: Edward Pochroń

Galeria zdjęć autorstwa Marcina Nawrat – www.staresiolkowice.pl

ZOBACZ


UdostępnijShare on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someone